LivinLifestyle

Jeszcze jeden tekst o postanowieniach noworocznych

Balbina
Balbina , 30/12/17

Nowy Rok tuż tuż. Dookoła zalewają cię teksty o postanowieniach noworocznych, celach i ich realizacji. Pewnie masz już tego dość, a kolejny rok nawet się jeszcze nie zaczął. Przeczytam x książek, zacznę regularnie chodzić do teatru, zapiszę się na siłownię, czy ukończę jakiś kurs, samorozwój jest przecież teraz taki popularny. Lista robi się coraz dłuższa. Z drugiej strony jesteśmy przepełnieni optymizmem i nadzieją. Wierzymy, że jesteśmy w stanie zmienić wiele rzeczy, wprowadzić nowe nawyki. Jednym słowem, rozpiera nas energia. Okres świąteczny wprawił nas w przyjemny nastrój, dając nam oprócz dodatkowych kilogramów także trochę wolnego czasu na podsumowania i przemyślenia, o tym co było i co będzie. No dobrze, ale jak naprawdę jest z tymi postanowieniami noworocznymi?

Co roku postanawiasz sobie coś, ale nic się z tym nie dzieje? No może nie do końca nic, ale niewiele. Cele? Niestety pozostają tylko wspomnieniem, a większości z nich daleko jest do bycia odhaczonym. Każdy z nas ma w głowie swoją listę rzeczy do zrobienia, czy celów do osiągnięcia, które w większości są przekładane na czas blisko nieokreślony. Pozostają tylko naszymi pragnieniami. I zalegają nam w głowie, powodując nierzadko wyrzuty sumienia za brak odpowiedniej mobilizacji i konsekwencji. Co jakiś czas sięgamy do nich myślami, bo chciałoby się je odhaczyć, jednak wciąż coś nam w tym przeszkadza. Mówimy sobie, że jutro, tak, jutro będę miała więcej czasu i więcej chęci, dzisiaj znów odpalę Netflixa, albo posprzątam w domu i wstawię pranie. Podobnie było z naszym blogiem. Po kilkumiesięcznej przerwie pojawiła się motywacja do pisania kolejnych tekstów. Tak. Pojawiła się, na chwilę. To by było na tyle. Ale idzie Nowy Rok a z nim ogromne chęci do działania. Wierzę, że tym razem nam się uda.

Każdy z nas ma zapewne mnóstwo powodów na to, aby odkładać plany w nieskończoność. Praca, zmęczenie, gotowanie, dzieci, lenistwo, czy zwyczajnie przekładanie, bo przecież mamy jeszcze tak dużo czasu. Jak sobie z tym radzić? Jak zacząć realizować swoje cele? Ktoś powiedział, że zapisując swoje cele na papierze, zwiększamy szanse na ich realizacje prawie o połowę. Jeśli to prawda, to może czas na taką listę?

Ja już swoją mam. Jak ją przygotować? Przede wszystkim nie wymagajmy od siebie zbyt wiele, bądźmy realistami. Zazwyczaj stawiamy sobie zbyt wysoką poprzeczkę już na samym początku, powodując, że wiele z tych celów jest z góry skazanych na porażkę. Potrzebny Ci jest do tego planer, kalendarz, a może zwykła kartka papieru, którą powiesisz nad biurkiem? Jest obecnie bardzo wiele użytecznych narzędzi na rynku, zarówno papierowch jak i elektronicznych. Z pewnością dobierzesz coś dla siebie.

Dobrze jest podzielić cele na krótko i długoterminowe, ustalić datę, do której chcemy zrealizować dany cel. Zapisz także, kogo, bądź czego potrzebujesz do ich realizacji. Nie będę dawać konkretnych przykładów, co należy wpisać. To kwestia bardzo indywidualna, nad którą każdy z nas powinien się głęboko zastanowić. A tak tylko dla porównania, jeśli wypiszemy sobie na małej karteczce rzeczy do zrobienia danego dnia, to czy nie latwiej jest nam działać, gdy kolejną z nich załatwiamy? Skreślając z listy nabieramy rozpędu na kolejne zadanie. Nie wiem, jak was, ale mnie to motywuje.

Ale czy zawsze musimy czekać aż do Nowego Roku z postanowieniami? Oczywiście, że nie! Przykładem jest moja nauka gry na pianinie. Od zawsze o tym marzyłam, ale nigdy nic z tym nie zrobiłam. Do czasu, gdy sprzyjające okoliczności pozwoliły mi na realizację tego wielkiego marzenia. Od 4 miesięcy uczę się grać na sprzęcie podarowanym przez moją przyjaciółkę. Ćwiczę praktycznie w każdej wolnej chwili, czasami jedną nogą bujając moją córeczkę. Sprawia mi to ogromną radość i satysfakcję, zwłaszcza, gdy po stosunkowo krótkim czasie jestem już w stanie zagrać cały utwór przewodni z „Amelii” (od zawsze mój numer jeden!) i połowę „City of Stars”. Nie ma to jak lekcje z Youtube.

Z okazji nadchodzącego roku, wszystkim naszym czytelnikom życzymy wytrwałości i jak najwięcej optymizmu. Taka baza z pewnością przełoży się na wiele płaszczyzn naszego życia.

 

Tagi
TE WPISY RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

SKOMENTUJ TEN WPIS

JURATE & BALBINA
WARSZAWA

O nas / Zobacz więcej

Facebook
Archiwum
Nasze 3 grosze
"You only live once, but if you do it right - once is enough" - Mae West