LivinTravel

Bergen – Norwegia na weekend

Balbina
Balbina , 29/08/16

Bergen_29

Bergen_10

W lipcu wybraliśmy się na urlop do kolejnego z naszych wymarzonych krajów. Po niezwykłej Islandii (Islandia vol 1 i Islandia vol 2) przyszedł czas na Norwegię. Tak bardzo urzekł nas już pierwszy przystanek, czyli miasto Bergen, że postanowiłam poświęcić jemu cały post. Stolica norweskich fjordów jest bowiem idealnym miejscem na weekendową przygodę. Przeloty z największych polskich miast są stosunkowo tanie, alot trwa około dwóch godzin. Dodatkowo, na miejscu nie wydacie majątku, bo nie taka Norwegia straszna (cenowo) jak ją malują.

Bergen jest miastem portowym, którego starówka, czyli dzielnica Bryggen została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Piękne, kolorowe kamienice ustawione frontem do nabrzeża, drewniane domki i wąskie uliczki to zdecydowanie jedne z ciekawszych atrakcji turystycznych, a widoki z pewnością umilą spacery każdemu. Wielką atrakcją będzie Targ Rybny, znajdujący się na nabrzeżu. Ku naszemu zaskoczeniu, to rzesza Hiszpanów, nie Norwegów zajmuje się sprzedażą świeżych ryb i owoców morza. Na targ można wejść bezpłatnie, ale ryby sprzedawane są już po cenach norweskich.

Bergen_6

Bergen_23

Bergen_8

Bergen_9

Bergen_15

W samym centrum miasta znajduje się też bardzo przyjemny park, gdzie jeśli tylko nie pada deszcz (w Bergen pada on przez około 250 dni w roku), ludzie tłumnie przychodzą, aby posiedzieć ze znajomymi na trawie. Tak też było w naszym przypadku. Po godzinach spędzonych na kręceniu się po mieście, fajnie było się położyć na trawie, wyciągnąć nogi i popatrzeć w błękitne niebo.

Bergen_19

Bergen_18

Bergen_14

Kolejną atrakcją jest Wzgórze Floyen (399 m n.p.m), na którą można wejść pieszo wybierając trzykilometrowy szlak turystyczny, bądź płatną kolejkę. Wjazd i zjazd kosztuje niecałe 100 koron. My zdecydowanie polecamy wejście pieszo, pokonując najpierw kilka stromych schodów przez dzielnicę mieszkalną, po czym piękny las, mijając górskie potoki i małe wodospady.

Na górze czeka nas restauracja, grill, plac zabaw dla dzieci i park z trollami. Jest oczywiście i taras widokowy, z którego możemy podziwiać całe Bergen, zatokę Vagen i piękne fjordy. Największe wrażenie zrobił na nas sam las, po którym można by chodzić godzinami. Okazał się on niezwykle malowniczy, porośnięty mchem i krzewami jagodowymi. W przeciągu chwili uznaliśmy, że będzie to idealne miejsce na nocleg. Było to zdecydowanie jedno z ładniejszych miejsc, w którym spaliśmy pod namiotem. Do tego możliwość uzbierania świeżych jagód do porannej owsianki – bezcenne.

Bergen_28

Bergen_21

Bergen_27

Bergen_24

Bergen_4

Bergen_25

Przygotowując się do wyjazdu, zrobiłam także listę kawiarni serwujących kawę specialty (Trzecia Fala Kawy), do których chcieliśmy pójść, mając na uwadze fakt, że Norwegia oprócz fjordów słynie także z kawy, którą pije się tutaj hektolitrami. Spacerując po mieście, nasze nogi same zaprowadziły nas do kawiarni Kafemisjonen, która widniała na pierwszy miejscu mojej listy. Przypadek? Nie sądzę. Kawiarnia serwowała pyszną kawę parzoną także metodami alternatywnymi z ziaren z norweskiej palarni Jaku Coffee Roasters z Alesund. My zdecydowaliśmy się na Kenię z Aeropressu.

Czego może jeszcze nie wiecie, ale Norwegowie są zaskakująco pogodnymi i przyjaznymi ludźmi, o czym przekonaliśmy się jeszcze wiele razy podczas naszego pobytu. Mieliśmy to szczęście doświadczyć tego dość szybko, siedząc właśnie w kawiarni Kafemisjonen. Para Norwegów siedząca przy stoliku obok nas, najwyraźniej zauważyła moje wielkie zainteresowanie kawą (standardowo zadawałam trochę pytań baristom) i postanowiła podarować nam paczkę kawy z Jacu jako pamiątka z Norwegii. To była ogromna niespodzianka. A tak dla przykładu, ceny w kawiarniach były „normalne” i porównywalne z zachodnimi krajami. Kawa kosztowała od kilkunastu do dwudziestu kilku złotych.

Bergen_13

Bergen_12

Piękne Bergen zdecydowanie poleciłabym na weekendowy wyjazd, bądź na początek nieco dłuższej wyprawy, w celu poznania Norwegii. Nawet dla osób bardzo aktywnych, spędzenie dwóch – trzech dni może przynieść pewien niedosyt, które sprawi, że będzie się chciało powrócić tu bardzo szybko.

Bergen_7

Bergen_5

Bergen_26

Tagi
TE WPISY RÓWNIEŻ MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

SKOMENTUJ TEN WPIS

JURATE & BALBINA
WARSZAWA

O nas / Zobacz więcej

Facebook
Archiwum
Nasze 3 grosze
"You only live once, but if you do it right - once is enough" - Mae West